Szczenięta '13
V TYDZIEŃ
Ale nam się zacz±ł tydzień, wpadła do nas Nikola z wizyt± towarzysk±. Też jest dzieckiem jak my, ale widać że jest starsza od nas bo nie pije już mleczka mamusi, a sika do pieluchy, taka nowoczesna, my to musimy na podkład. Trochę miała pecha bo akurat przed jej wizyt± grasowały¶my po korytarzach i trochę były¶my umordowane. Wstyd się przyznać ale trochę przysypiały¶my. Odbijemy sobie następnym razem bo obiecała nas odwiedzić. Wszyscy byli szczę¶liwi i zachwyceni, bo czyż jest co¶ piękniejszego jak ludzkie i psie dzieci razem w kojcu? Mamusia i babcia jak zawsze stanęły na wysoko¶ci zadania. Choć oprócz Nikoli były też inne, obce nam osoby czuły że jeste¶my bezpieczne, a jedynym ich problemem było dorwać Nikol i dać jej jak najwięcej buziaczków.
Znów grasowały¶my po korytarzach. Każdy taki wypad jest okazj± do poznania czego¶ nowego i bijatyk. Dobieramy się w pary i siłujemy, jeszcze nikt nikogo nie uciapał z±bkami tak żeby był płacz, ale z czasem. Jak tylko nam się uda, trenujemy na państwa rękach i czasem kapciach. Mamusia nam jeszcze odpuszcza, ale babcia powoli zabiera się za nasze wychowanie udzielaj±c nam pierwszych lekcji savoir vivre.
Zaczynamy robić w kojcu porz±dki po swojemu. Jeszcze nie jeste¶my jak ekipa sprz±taj±ca z sennego koszmaru zleceniodawcy, ale to stan przej¶ciowy. Z czasem nasza przestępcza działalno¶ć nabierze charakteru zorganizowanego a Pan straci resztki włosów na głowie. Mamusia nas wy¶miała i powiedziała że Pan już przeżył dwa, a nawet trzy, takie kataklizmy i żyje to i z nami sobie poradzi, trochę nam smutno z tego powodu, ale damy z siebie wszystko, 115% normy, w końcu jest nas o 1 więcej.
Dostały¶my kolejny miły list od tatusia, jego kumpla i Ich opiekunek:
Dzień Dobry WSZYSTKIM BAARDZO UROCZY¦CIE !!!
Otóż dzisiaj AD 18.02.2013 jest pierwsza miesięcznica przyj¶cia na ten piękny ¶wiat jeszcze piękniejszych dzieciaków SHA’RE . Z tej okazji pozwalamy sobie na „Wielkie ¦ciskanie” na odległo¶ć , „Ogromne Mizianie” na odległo¶ć, oraz Wielkie U¶ciski prawej przedniej – też na odległo¶ć - Pięknej i Cudownej Mamusi i wspaniałej, zawsze na miejscu Babci EVEE . A przezacnym PANI, PANU i innym Osobom życzliwym Najwyższe Wyrazy Uznania za opiekę , troskę i serce włożone w trudny proces wprowadzania maluchów w ten realny ¶wiat ! To bardzo odpowiedzialne zadanie . Jak widać w kamerce wypełnione „ponad normę” Obserwujemy cwaniaczki i trochę spokojniejsze egzemplarze.. Zawsze z ogromnym zainteresowaniem ! No cóż ! Oby tak dalej
To tyle „ochów i achów”
Życzymy dalszych sukcesów w poznawaniu tego realnego ¶wiata i oczywi¶cie wspaniałych , kochaj±cych domków !!!
Pozdrawiamy
Nadal dumny tatu¶ FLAVIO, kumpel Poldek i opiekunki.
Od jakiego¶ czasu przygotowywały¶my się solidnie i dzi¶ zaczęły¶my uciekać z kojca, rado¶ci sprawiło nam to co nie miara. Niestety Pan nie podzielił naszego zachwytu i rado¶ci. Jak tylko zobaczył nasze sukcesy postanowił przebudować kojec. Ale zanim to zrobił miały¶my mił± wizytę, Nikola wpadła do nas. Obustronnej rado¶ci było co nie miara do momentu kiedy Nikola postanowiła wej¶ć do apartamentu mamusi. Wej¶ć było łatwo ale z wyj¶ciem to już inna sprawa. Trzeba było akcji ratunkowej żeby bidulkę wyci±gn±ć. Jako¶ jej się po tej przygodzie odechciało dalszej wizyty i gwałtem chciała do domu. Po wizycie Pan przebudował kojec, ale mamy teraz przestrzeni. Do Pana zadzwoniła koleżanka i powiedziała „…jak chciałe¶ ludziom zabrać cały wolny czas to Ci się ¶wietnie udało…” ciekawe co miała na my¶li.
Coraz lepiej radzimy sobie z czysto¶ci±, Pan nas ocenia i wyszło mu że z siusianiem to tak 30 – 50% skuteczno¶ci na podkładzie, za to z drugim daniem to tak 70 – 80 %.
Co za tydzień, nagle niespodziewanie przyjechała do nas Karolinka z Pawłem, pewnie chciała nam wynagrodzić to że nie była w weekend. Pan nawet nie pytał za kim bardziej się stęsknili, żeby się nie rozczarować. Razem z nimi przyjechała Oliwka. Też jest dzieckiem, ale już takim dorosłym które się uczy. Bawiły¶my się z ni± w kojcu i na korytarzach. Szczególnie przypadła jej do gustu NABILA, ale generalnie żadne z nas nie mogło narzekać.
Dostały¶my też, a może bardziej Państwo, miły list od wspaniałych opiekunów ZACKAREGO, to taki bliski sercu mamusi, babci a przede wszystkim Państwa wystawowy przyjaciel. Do niedawna jeszcze dzieciuch, trochę starszy o nas, a teraz piękny dorosły przystojniak. Biedaczek, od pyszczka sobie odejmował i ciułał, ciułał, żeby uzbierać sobie na nowego czworonożnego rudego przyjaciela. Co¶ nam się wydaje że za bardzo wzi±ł sobie do serca t± abstrakcyjn± liczbę z allegro gdzie wysłały¶my nasze portfolio. Nawet swoje zdjęcie przysłał żeby było jasne że poważnie podchodzi do tego tematu. Jak on to uciułał?! Na zabiedzonego nie wygl±da. Ale chyba będzie musiał poczekać.
Pan to jaki¶ dziwny jest, zamówił dla nas specjalne kocyki z naszymi imionami i przydomkiem. Zamiast minimalizować koszty jak wszyscy, to On generuje nowe, a wcale nie s± małe, ale ten typ tak ma. Mamusia jest jak bus przed autobusem na przystanku PKS, tak Pan mówi, podjeżdża z mleczkiem wcze¶niej niż Pan i potem nie za bardzo mamy ochotę na karmę.
























































































