Skip Navigation
 
 

Szczenięta '13

X TYDZIEŃ

Jamnik długowłosy
jamniki długowłose standardowe – X TYDZIEŃ
10 tydzień


W kojcu ostatnio mało ciekawie, prawie nas tam nie ma zwłaszcza w weekendy. Na pewno jesteśmy od rana do 15, bo wtedy Państwo są w pracy. Po południu większość czasu spędzamy w dużym pokoju, nawet tam też śpimy jak się zmęczymy. Jesteśmy na bieżąco co u naszych sióstr i brata, wszystko jest w ich własnych katalogach.
Jamnik NIRRTI
Jamnik NA’ILA
Jamnik NABILA
Jamnik NADIR
Początki nowego tygodnia są zawsze są u nas ciekawe. W nocy kiedy smacznie sobie spaliśmy, nagle i niespodziewanie, przynajmniej dla nas, Przyjechała NA’ILA z Karolinką i Pawłem. Ależ było radości. NA’ILA trafiła do kojca i zaczęło się. Wszyscy rzuciliśmy się na nią żeby się przywitać i powąchać ją. Nie za bardzo jej się to podobało, ale nie za bardzo miała gdzie przed nami uciec. Pan wiedział że tak będzie dlatego przygotował szmatkę z zapachami mamusi, babci i nas, ale Karolinka z Pawłem o niej zapomnieli. Przy gościu nie wypadało spać i zaczęła się wielogodzinna nocna zabawa. Towarzyszem naszych zabaw została Pani. Co to się działo, żadne słowa tego nie oddadzą. Dość powiedzieć że straciłyśmy tyle energii że trzeba ja było uzupełnić i Pani dała nam nocny posiłek. Wszystkie jadłyśmy ale NA’ILA była najlepsza. Władza to jak wiadomo choroba zakaźna. Co rusz dopada kogoś. Najpierw był NASSER, potem NADIM, niedługo przed wyjazdem rządził NADIR. Po jego wyjeździe znowu NADIM. Od kilku dni NASSER upomniał się o władzę. Ale najlepszym lekarstwem na tą chorobę jest mamusia z babcią. Co rusz któregoś z nas uleczą. No, i wszystko było normalnie dopóki nie przyjechała na gościnne występy NA’ILA. Co tu dużo mówić, dała nam bobu. Zrewanżowała się nam za powitanie, tak z nami wojowała że wszystkich nas porozstawiała po kątach, wykończyła nas fizycznie i wywaliła z legowiska. Kiedy już królowała w nim sama, jedynym który jeszcze funkcjonował, oczywiście poza legowiskiem, był NASIM znany z niespożytej energii. Ale i on się poddał, i tym oto sposobem mamy przez chwilę nową szefową której nikt nie podskoczy a jednocześnie jest z nas najmniejsza. Rano był już spokój, po śniadanku i zabawie kiedy trafiłyśmy do kojca, nasza królowa w swojej łaskawości pozwoliła nam spać w legowisku. Trochę to dziwne, chłopy jak byki, a tu taka kruszynka nimi rządzi, myślimy że ludziom też powinno to dać do myślenia.
Jemy ładnie choć Państwo, a zwłaszcza Pan zawsze coś kręci nosem. Mamy różne smaczki i potrafimy pogrymasić, tyle że Pan z nami nie dyskutuje i koniec końców tak nam to dosmaczy że zjemy. Wczoraj na kolację zjadłyśmy wszystko i jeszcze Pani nam dwa razy dosypywała. Tradycyjnie po posiłkach mamusia wskakuje do nas i pijemy mleczko. Mamy podejrzenia że tak naprawdę to mamusia wskakuje żeby zobaczyć czy coś dobrego nie zostało po naszym posiłku. Wczoraj jak wskoczyła nikt nawet się nie ruszył, trzeba było widzieć minę mamusi!!! Z reguły opędzić się od nas nie może. Robiła co mogła, budziła, trącała nas po kolei, a tu nic.
Znów spotkała nas frajda, przyjechała do nas w odwiedziny NA’ILA z Karolinką i Pawłem. Przyjechali tak w ogóle w odwiedziny, no i podobno idą święta. Te święta to chyba Boże Narodzenie bo ono jest wtedy jak jest zimno i śnieg. Wszystko się zgadza jest zimno i fuuuura śniegu za oknem. Tylko patrzeć jak choinkę przyniosą i karpia zaproszą.
Tym razem nie byliśmy aż tak nachalni i powitanie było miłe. NA’ILA oczywiście pro forma przypomniała nam o swojej pozycji w naszym stadzie.
Dziś Pan po raz pierwszy mógł zobaczyć oczami obserwatora jak wygląda nasze drugie śniadanko ok. 11. Momentami to nie pooglądał za dużo bo obciążenie kamery było spore i obraz się zacinał. Naszym karmicielem był tym razem Paweł, robił co mógł, ale to my mamy po 4 łapy każdy. Kiedy już mu zabrakło rąk, a te które miał opadły wezwał posiłki i do kojca weszła Karolinka. Nie powiemy, też się starała, ale co rusz któryś z nas mykał, a najlepiej w przeciwnych kierunkach. Pan to zna z autopsji, ale tym razem to brzuch Go rozbolał, ze śmiechu. Wiecie co, jak to ktoś powiedział, telewizja kłamie. Tak naprawdę to jemy bardzo ładnie, normę dzienną wyrabiamy, a czasem z naddatkiem, ale o 11 to my jesteśmy z reguły zaspane, no i energii od pierwszego śniadanka wiele nie straciłyśmy to i grymasimy.




jamniki długowłose standardowe – zdjęcia, szczenięta SHA’RE Kollapsar

Kliknij zdjęcie, oglądając w miniaturach dużo tracisz.

Więcej zdjęć i plików 
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy
Jamnik długowłosy