Skip Navigation
 
 

Jamnik SHA'RE

Dziewiąta, wspólna wystawa SHA’RE SEUSERENCE i SHIFU SEPHRES Kollapsar

jamnik długowłosy – Dziewiąta, wspólna wystawa SHA’RE i SHIFU Kollapsar Moja dziewiąta, wyjątkowa wystawa
Byliśmy na kolejnej wystawie, międzynarodowej w Krakowie. Niby normalna wystawa ale ta była niesamowita i wyjątkowa. Był na niej mój brat, SHIFU. Droga zajęła nam chyba całe 5 minut. Co tam się działo
Ale od początku, na wystawę pojechaliśmy sami z Panem bo Karolinki nie było a Pani nie mogła. Nic poza prognozami nie wskazywało że będzie padało, a tu ledwo weszliśmy na wystawę zaczęło delikatnie kropić. Ale co tam parę kropelek jak przy ringu stał mój brat ze swoimi opiekunami Panią Haliną i Panem Leonem. Radość była ogromna ze wszystkich stron, ale SHIFU coś na początku był mało wylewny. Nawet się nie dziwiłam bo w końcu to jego pierwsza wystawa, nie licząc przespanej w wieku ok. 3 m-cy. Pan Leon w imieniu SHIFU przygotował dla nas transparent powitalny. Coś niesamowitego, mało kto przeszedł obok niego obojętnie a większość go fotografowała. Z Pana Leona to wyjątkowy oryginał, mało kto by coś takiego zrobił dla swojego pupila, i wyjątkowy pasjonat nas, jamników długowłosych standardowych, a pasja ta trwa już od 30 lat. Z małego deszczyku zrobiła się niezła ulewa, trwała chwilkę tak ok. 45 min ale to wystarczyło żebyśmy byli cali mokrzy, moja budka, papiery i aparat też, nawet numer startowy Panu się nie chciał przykleić bo był równie mokry jak jego koszula. SHIFU występował pierwszy wśród jamników długowłosych standardowych, jeszcze przed występem wzbudzał duże zainteresowanie bo trzeba przyznać że przystojny z niego chłopak. Zgarnął ocenę doskonałą, I lokatę, złoty medal oraz zwycięstwo młodzieży a opis miał taki że tylko pozazdrościć. Do mojego występu zdążyłam trochę przeschnąć. Ponieważ Pani nie było, nie miał kto robić mi zdjęć, dlatego Pan poprosił Pana Leona. Wszystko było tradycyjnie, no może prawie, chodzenie, stoliczek tyle że sędziowski, chodzenie i stanie do oceny. Wszystko robiłam na luzie bo Pan jeszcze przed wystawą powiedział że idziemy po brąz, ciekawe skąd Pan wiedział?. Dostałam tradycyjnie ocenę doskonałą, trzecią lokatę mój szósty w życiu, ale pierwszy brązowy medal.
W trakcie wystawy, już po naszych występach, niespodziewanie dołączyła do nas Pani, po zakończeniu występów wszyscy pojechaliśmy do domu żeby SHIFU mógł przywitać się z mamusią. Kiedy wchodziliśmy do budynku SHIFU jakby pamiętał gdzie i do kogo zmierzamy. Jego poranny stres dawno minął i wreszcie mogliśmy cieszyć się swobodą i zabawą. Państwo rozmawiali a my bawiliśmy się w różnych konfiguracjach. W pewnym momencie SHIFU dostał ostrą reprymendę od mamusi, zupełnie jak za dawnych lat, nie wiem co prawda za co, ale widać mamusia miała powód. Mamusia tak jak wtedy, kiedy SHIFU wyjeżdżał dawała Panu Leonowi masę buziaczków, pewnie za to że tak kochają jej syna. Wszystko co dobre jednak się kończy i SHIFU z rodziną musieli pojechać, Pan odwiózł ich na dworzec. I tak wyglądała ta nasza wystawa której niekwestionowaną gwiazdą był SHIFU. Aha, przy okazji SHIFU został też gwiazdą telewizji która była na wystawie. Udzielił emocjonalnego wywiadu, wyrażając swoja opinię o wystawie i wszystko to ukazało się w TV.

Zdjęcia SHIFU również na stronie :
spotkanie z jamnikiem długowłosym SHIFU - 2011r
oraz jego własnym katalogu
Jamnik długowłosy - SHIFU SEPHRES Kollapsar

To kolejne zwycięstwo, jak wszystkie poprzednie dedykuję mojej kochanej 11-nastce (no może bez SHIFU bo jemu to pogratulowałam udziału i zwycięstwa) i oczywiście szczególnie AKUNOSH.

Więcej zdjęć i plików