Skip Navigation
 
 

Wakacje od '09»Z SHIFU

spotkanie z jamnikiem długowłosym SHIFU - 2011r

jamnik długowłosy – Spotkanie SHIFU i SHA’RE Kollapsar Z Wałbrzycha do Krakowa kawał drogi, ale dzięki temu że SHIFU z Państwem byli od jakiegoś czasu niezbyt daleko od Krakowa mogło dojść do spotkania. Nasze domowe spotkanie po wystawie jak najbardziej można określić jako wakacyjne. Część już została opisana w relacji z dziewiątej wystawy SHA’RE, teraz reszta. Byłam dumna z moich dzieci, SHA’RE i SHIFU to naprawdę piękne jamniki długowłose standardowe,. Szczególnie z niego bo była to właściwie jego pierwsza wystawa i zrobił niezłą furorę, (wśród jamników również ) bo dla SHA’RE, wystawy to już normalka. Ponieważ nie było mnie na wystawie Dzięki temu spotkaniu mogłam zobaczyć SHIFU pierwszy raz od jego wyjazdu. Powitanie było radosne a potem to już tylko zabawa, zabawa, część, na zasadzie siła złego na jednego a ofiarą był na zmianę, SHIFU ale częściej SHA’RE. Ja już jestem stateczną panią dlatego częściej patrzyłam na zabawę moich dzieci, a widać po nich że mają nadmiar energii i wykorzystywały ją na maxa. Państwo rozmawiali, rozmawiali, czyli co tu dużo mówić, standard. Ale zwracali również uwagę na to co robimy i widać im się podobało bo prawie cały czas się uśmiechali. Jak wspomniałam mam już swoje lata i jestem bardzo wyrozumiała, bardzo. Wybaczam wszelkie błędy w tym te których większość psów, nie tylko jamników, nie toleruje. Ale nie lubię jak ktoś próbuje okazać dominację nade mną i to niemal dosłownie. Kiedy SHIFU próbował to robić wisząc nad moją głową początkowo nie reagowałam, nawet dość długo, ale kiedy zaczął kłaść głowę na moją uznałam że czas na reprymendę, niech się chłopak uczy bo kiedyś niechcący jakiś obcy pies zrobi mu krzywdę. Taka lekcja, bez konsekwencji, przyda mu się i da do myślenia. Widać było że mam pojętne dziecko bo załapał od razu, spokorniał i więcej nie mieliśmy żadnych problemów, tylko radość ze spotkania. Bardzo lubię Pana Leona i jak za pierwszym razem nie szczędziłam Mu buziaczków a On nie wzbraniał się przed nimi. Trzeba przyznać że SHIFU ma wspaniałych opiekunów, serdecznych i czułych a patrząc na SHIFU widać że bardzo dbają o niego. Widać też ile daje Im radości i jak jest z Nimi związany. Wszystko co dobre…… i SHIFU z rodziną musieli pojechać, ale z całą pewnością nie jest to ostatnie spotkanie z SHIFU a również i pozostałymi moimi dziećmi.
Pan wreszcie będzie miał więcej czasu, wakacje jeszcze chwilę potrwają to i pewnie jeszcze kilka spotkań się odbędzie.

Więcej zdjęć i plików